Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janusz L. Wiśniewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janusz L. Wiśniewski. Pokaż wszystkie posty

08:32:00

Janusz L. Wiśniewski - Zbliżenia

Janusz L. Wiśniewski - Zbliżenia


Tak dawno nie pisałam o książkach!
Prawdziwe historie ludzi, którzy żyjąc w różnych miejscach - w Moskwie czy na Bora-Bora - jednakowo tęsknią za bliskością i marzą o miłości. Opowieści ukazujące wielką prawdę, że szczęście i tęsknota człowieka mają zawsze podobne oblicza - niezależne od szerokości geograficznej, statusu społecznego i koloru skóry.
Zebrane w jednym tomie felietony Janusza L. Wiśniewskiego ukazywały się w miesięczniku "Pani".

Wiśniewski to dla mnie autor na miarę Żulczyka i Coelho. Bynajmniej nie chodzi mi o "jakość" jego książek (wiem, wiem - "poziom" to lepsze słowo), ale bardziej o fakt, że jego cytaty przemawiają do mnie dużo bardziej niżeli pełna treść książek. De facto zachęcona nimi na instagramie postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę i podczas ostatniej wizyty w bibliotece sięgnęłam po dwie pozycje. W tym - po Zbliżenia.


Może jestem ignorantką, może nie doczytałam, a może zapomniałam pomiędzy biblioteką a lekturą - podchodząc do tej pozycji nie byłam jednak świadoma, że to zbiór felietonów. Ale! Przy okazji odkryłam, że to naprawdę ciekawa i zachęcająca forma. Wiem, wiem - teraz już na pewno jestem ignorantką.

Zbliżenia to... zbliżenia relacji ludzi z "różnych światów". Relacji przeróżnych - tych mniej lub bardziej wypełnionych miłością (i różnymi jej formami), przyjaźnią, ciepłem rodzinnym i seksem. Sposób ukazania kobiet w książkach Wiśniewskiego jest o tyle specyficzny, że są one - takie przynajmniej mam wrażenie - dużo wrażliwsze i emocjonalne na każdym kroku niżeli faktycznie jest w rzeczywistości. A może to kwestia tego, że "wyciąga" on w swoich książkach na pierwszy plan te najgłębiej skrywane (niekiedy) emocje?

Zbiór krótkich opowiadań, historii - idealny na wczesnojesienne wieczory z parującą herbatą. Polecam! I lecę czytać Zespoły napięć. 


17:43:00

Janusz L. Wiśniewski "S@motność w Sieci"

Janusz L. Wiśniewski "S@motność w Sieci"
Autor: Janusz L. Wiśniewski
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 5 września 2001 rok.
Kategoria: Powieść romantyczna (powiedziałabym psychologiczna wręcz)
Liczba stron: 317

"S@motność..." - powieść tak współczesna, że bardziej nie można: z Internetem, pagerem, elektronicznymi biletami lotniczymi, dekodowaniem genomu i SMS-ami, A przy tym tak tradycyjna jak klasyczna historia miłosna. Powieść o miłości na Internecie. Tej ostatecznej, tej, o której się marzy, takiej ,,aby się popłakać i aby dech zaparło". (...)

Tak naprawdę to co znajdziecie z tyłu książki, idealnie podsumowuje to co chciałabym napisać. Tak naprawdę to ja po raz kolejny zabieram się za recenzowanie książki bliskiej memu sercu. Książki, o której mogę pisać jedynie z miłością.  Książka o tyle ma dla mnie duże znaczenie, bo krótko po jej przeczytaniu sama przeżyłam krótką znajomość, która mimo iż nie zaczęła się w sieci, utrzymywała się właśnie dzięki niej. Nie była to tak cudowna opowieść jak ta Wiśniewskiego, jednak miała kilka wspólnych cech. Na szczęście po za zakończeniem.

Jakub to genetyk, ale nie byle jaki. Jest ceniony, sławny, dobrze zarabia. Jego nazwisko w świecie nauki nie zostaje pomijane. Mieszka w Niemczech i tam też pracuje. Ona, bo imienia głównej bohaterki nie znamy, to około trzydziestoletnia kobieta zakochana resztkami bezsensownej miłości.  Ma męża, dla którego najważniejsza w życiu jest kariera i pieniądze. Oboje są samotni, spragnieni prawdziwej miłości i zmian w swoim życiu. Pewnego dnia do Jakuba pisze Ona. I tak rodzi się niesamowita znajomość, która niesie za sobą erotyzm, tęsknotę, szczęście, smutek, marzenia, pragnienia... Tak rodzi się znajomość, która niesie za sobą wiele pięknych uczuć.

Główny bohater stworzony przez Wiśniewskiego jest ideałem mężczyzny nie jednej kobiety - inteligentny, seksowny, bogaty, przystojny, romantyczny, kochany. Przynajmniej tak w mojej głowie wygląda Jakub - nowa miłość Jej. Nie jedna kobieta, chciałaby spotkać takiego mężczyznę na swej drodze. Autor ,,S@motności w Sieci" sprawia, że nagle nasza kobieca wyobraźnia kreuje sobie perfekcyjnego Jakubka. Mężczyznę tak perfekcyjnego, że zastanawiamy się, czy w rzeczywistości tacy naprawdę istnieją.

Retrospekcje, które przyjemnie czyta nam się pomiędzy bieżącymi wydarzeniami z książki, na zmianę sklejają i łamią serce. Gdy przeczytamy o jakubkowej miłości do Natalii, możemy śnić o podobnej po nocach. Bo to przecież nierealne kochać kogoś tak bardzo! Zakazana miłość brata Andrzeja i siostry Anastazji, to tylko kolejny owoc jaki zrywamy podczas czytania książki. Ten owoc, to tylko kolejna historia, która łamie serce. Bo kolejny raz pomimo konsekwencji, chciałoby się ,,kochać kogoś tak bardzo".

Podczas czytania książki myślałam ,,Zostaw tego męża kobieto! Spójrz On Cię tak bardzo kocha!". I tak właściwie to do końca, podświadomie chciałam, żeby tego swojego faceta zostawiła. Ja całym swoim sercem dla Niej i Jakubka chciałam jak najlepiej.

Ci, którzy po przeczytaniu książki rozczarowali się zakończeniem, moim zdaniem są w błędzie. Zakończenie...według mnie jest całkowicie odpowiednie. Pozostawia nam przesłanie. Byśmy się zastanawiali nad własnym życiem, nie zawsze wybierali to co ,,słuszne". Myślę, że pokazuje to, że zawsze powinniśmy wybierać własne szczęście, a nie podejmować dobre (dla innych) decyzje.

moja ocena  6/6

,,Bo ja lubię do Ciebie pisać. Z różnych powodów. Między innymi dlatego, że chcę, żebyś wiedziała, że myślę o Tobie. To dość egoistyczna pobudka, ale nie mam zamiaru się jej wypierać. A myślę dużo i często. Właściwie myśli o Tobie towarzyszą mi w każdej sytuacji. I nie masz pojęcia, jak bardzo jest mi z tym dobrze. A przy okazji wymyślam różne rzeczy. Z którymi też przeważenie jest mi dobrze. Bo bardzo wysoko cenię fakt, że zaistniałaś w moim życiu. Ostatnio zresztą trudno używać słów takich jak „cenię”. Ostatnio czasami wydaje mi się, że słowa są za małe. Dlatego dziękuję Ci. Dziękuję Ci z całą powagą i nieuchronnym lekkim wzruszeniem za to, że jesteś. I że ja mogę być."
- bo to jest takie piękne <3