Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patryk vega. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patryk vega. Pokaż wszystkie posty

18:50:00

Kobiety mafii

Kobiety mafii


Zauważyła ostatnio, że ten książkowy blog w tym roku stał się bardziej... filmowym blogiem. Już miałam pisać o książce... ale, o zgrozo!, wybrałam się do kina. Obiecałabym Wam, że przez pewien czas nie pójdę, ale... chyba jednak pójdę. W każdym razie następnym razem na pewno przyjdę z książką, bo mam dwie recenzje na stanie, ale jako że film aktualnie jest w kinach, to przychodzę dzisiaj z kolejną w tym miesiącu recenzją nowości, tym razem polskiej - Kobiety mafii Patryka Vegi. 

09:31:00

FILMOWO - Botoks

FILMOWO - Botoks

Na inatagramie wspomniałam Wam kilka dni temu, że wybieram się do kina. I zanim jeszcze do niego poszłam chciałam Wam powiedzieć, że podobnie jak w wielu przypadkach tych dość "głośnych" premier chcąc się z nimi zapoznać nie nastawiałam się na wielki sukces. Nie do końca wiem dlaczego, ale Patryk Vega to w polskiej kinematografii taka postać, o której ludzie mają dość niepochlebne zdanie (że niby polski Quentin Tarantino, u którego każdy dialog zaczyna się i kończy przekleństwem), ale do tego kina chodzą. I to jak chodzą! Mało powiedziane, biorąc pod uwagę niewątpliwy sukces Pitbulla (część pierwsza i druga), oczekiwanie na część trzecią, którą niedawno zaczęli kręcić, a mówi się o niej i mówi... i Botoksu, co by nie powiedzieć, też. W pierwszy weekend zobaczyło go w końcu ponad 700 tys. osób, a w ciągu sześciu dni - ponad milion. W kraju, w którym do kina chodzimy raczej rzadko trzeba przyznać, że to dobry wynik.